6/23/2016

Gdy czas wolny poświęcasz na pracę... - Weekly Life #38


Sesja. "Najpiękniejszy" okres roku. Student, pracujący student, może wtedy mierzyć swój czas wolny w sekundach. Przeznaczonych na sen. Jestem wyczerpana, choć wiem, że to jeszcze nie koniec. Na szczęście zrobiło się na tyle luźniej, że znalazłam czas na bloga. I tu znów pojawia się problem. Potrzebuję pójść na spacer. Potrzebuję obejrzeć seriale. Potrzebuję poczytać książki. Po prostu odpocząć. Ale blog to też moja praca, mój obowiązek. I dlatego wstaję o 8 rano, by na 9 coś świeżego było. Dobrze, że lubię tę zabawę, bo byłoby kiepsko. Nie marudząc jednak dłużej, zapraszam na nieobecne od kilku tygodni Weekly Life. Będzie wiosennie, kolorowo i jak zwykle, bardzo fotograficznie! :) 

Urodowo:

Na blogu pojawił się wpis podsumowujący pierwszy miesiąc stosowania peelingów kwasowych. Jak się sprawdziły? Zapraszam, jeśli ktoś jeszcze nie widział. A że zapomniałam dopowiedzieć jednej rzeczy, zaznaczę ją tutaj. Pamiętajcie, by po kwasach stosować kremy z filtrem. Codziennie, bez wyjątków! Można się nabawić paskudnych przebarwień. Ja polecam kremik z Ziaji, a wy? 


Fotograficznie: 

Czuję, że z wpisu na wpis moja pasja do fotografii rośnie. Żeby nie było, mówię głównie o wpisach na stylowyslowotok.pl. To właśnie Marta przekonała mnie do zgłębienia tematu. To dzięki niej mam szansę pobawić się aparatem lepszym, niż mój własny. Czuję się przy tym coraz pewniej z obiektywem w ręku i w końcu przestałam bać się ustawień. Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Efekty ostatniej pracy możecie podziwiać od wczoraj na blogu. Na co czekacie, idźcie do Marty i pokażcie jej trochę miłości! 



Książkowo: 

Dzięki notatkom, których nie jestem w stanie zliczyć, na czytanie relaksacyjne nie było szans. Na szczęście w "ostatni" dzień sesji z pomocą przyszła Marta. Jak zwykle miała dla mnie coś, co idealnie trafiło w moje gusta i zapotrzebowania. Odstresownik. Recenzja w piątek u Marty, więc nie będę się wychylać, tylko ponownie was do niej odeślę. A co poza tym? Jak pokazałam wczoraj na Insta, totalnie wpakowałam się w temat fotograficzny. Gdy dorwałam w pracy książkę o ekspozycji i tzw. trójkącie fotograficznym, musiałam zabrać ją do domu. Polecam każdemu początkującemu, a także ludziom, dla których przesłona, ISO i wszelkie tego typu numery to jedna wielka, czarna dziura. 


Wyjściowo:

Przy okazji wypadu do Wrocławia, ponownie odwiedziłam Szynkarnię. Było bezglutenowe śniadanko, była mała sesja lifestyle'owa. Koniec końców, zaczęłam lubić takie wyjścia. Kiedyś uważałam jedzenie na mieście za stratę pieniędzy. Dalej tak myślę, ale gdy spędzasz czas w dobrym towarzystwie, nic nie stoi na przeszkodzie. Do Szynkarni więc zapraszam i polecam - śniadania, a nawet zwykła kawa, zawsze dobrze wypadną na Insta :) 


Przyszłościowo:

Minione tygodnie, a właściwie ostatnie parę dni, obfitowały w górę pomysłów na rozwój bloga, planów na urozmaicenie swojej przestrzeni i wiele innych, kreatywnych myśli. Nie mogę się doczekać, by je z wami podzielić, choć przyznaję, że to nie jest coś, co stanie się "już". Wytrzymajcie jednak - myślę, że warto :) 

Okay. To jak tam wasz czerwiec? Czujecie, że w ogóle jest, czy może raczej wciąż czekacie na upały? Dziś ma być koszmar, przez który zrezygnowałam z wyjazdu w delegację - już wczoraj rozchorowałam się po podróży autobusem/sauną. PKSów w upał nie polecam. Trasy Bolesławiec-Jelenia Góra też nie. Co was ostatnio zainspirowało? Może zainspiruje także mnie? 

Czekam na wasze komentarze, jak zwykle zapraszam do dzielenia się pomysłami na wpisy, które chciałybyście przeczytać. Do usłyszenia wkrótce! Xx

1 komentarz:

  1. Świetny wpis, mega przyjemnie się przez niego płynęło, mimo koszmarnego bólu głowy. Zapowiada się mały mordor dziś. Co do zdjęć cieszę się bardzo z Twojego ewidentnego rozwoju i tego, że jesteś tak uparta, że będziesz męczyć te ustawienia na butelce soku, żeby wreszcie udało się zrobić pożądany efekt :D, myślę, że książki tylko przyczynią się do tego, by jeszcze lepiej rozumieć oznaczenia, które dla mnie są kosmiczne.
    Jeśli chodzi o mnie to inspiracją ostatnio jest głównie Odstresownik. Będzie gwiazdą jutrzejszego wpisu i mam nadzieję przekonać do niego kilku ludzi, którzy sobie ze stresem nie radzą. Poza tym czeka mnie nauka zagadnień SEO! Już dziś dojdzie do mnie książka o pozycjonowaniu. Z dobrych wiadomości - pierwsza blogowa współpraca, która mam nadzieję dojdzie do skutku! A poza tym lato i nieustanne oczekiwanie na weekend. Więc weekendzie szybciej szybciej!!!

    OdpowiedzUsuń