
Kolejny tydzień za nami. Tydzień pełen niespodzianek, nowych odkryć, ale też obowiązków i rutyny. Nie zawsze może być kolorowo, prawda? Czas spojrzeć w przeszłość, wyciągnąć wnioski i ruszyć dalej. Czas na refleksję na temat bloga, życia i inspiracji. Kubek herbaty w dłoń i zaczynamy! Czas na kolejny Weekly Life!
Blogowo:
Cóż to był za tydzień! Choć z perspektywy wygląda jak lenistwo doprawione lenistwem, nie ma co się czarować. To było energochłonne 7 dni. Kto by pomyślał, że odgrzewanie starych wpisów zajmie tyle czasu, co pisanie nowych! Jeśli nie jesteś na bieżąco, oto 5 wpisów minionego tygodnia - jest co nadrabiać! :)



Tak wiele dzieje się w mojej głowie, a tak niewiele poza nią wychodzi. Miniony tydzień kręcił się wokół zjazdu na studiach. Zwykle uwielbiam wyjazdy do Wrocławia. Tym razem jednak chodziłam mega zestresowana. Jak odzyskałam równowagę? Prasa, książka, pyszne smoothies. Ludzie, którzy ślą wsparcie (dziękuję Marta! :*). I mały, nic nie znaczący uśmiech kogoś szczególnego. Gdy otaczają cię właściwe rzeczy i właściwi ludzie, wszystko wraca do normy :)
Inspiracyjnie:
Z tą inspiracją to trochę na bakier. Raz zachwyca mnie dosłownie wszystko, innym razem nic się nie podoba. To chyba kobieca natura, co? Są jednak miejsca, rzeczy i ludzie, którzy zawsze postawią mój mózg na nogi. Oto, co motywowało mnie do dalszego działania w kwietniu. Jeśli jeszcze nie znacie, koniecznie sprawdźcie :)
Marta i jej nowa domena: chyba nic nie dało mi takiego kopa jak wiara, że można. Wiara, że wszystko się uda. Dzięki! Martę możecie, a nawet musicie, odwiedzić! Link zostawiam pod zdjęciem. Modowa inspiracja gwarantowana :)
Social Media Start: Recenzję książki podlinkowałam już wyżej. Dość powiedzieć, wciąż na mnie wpływa. Stale chcę się rozwijać, dodawać nowe elementy, działać na wielu polach. Stąd też coraz więcej ikonek w górnym panelu! Tumblr, Twitter, Pinterest? Choć byłam tam od dawna, nigdy nie korzystałam. Czas to zmienić. Zapraszam!
Zanna Van Dijk: Oczywiście nie obyłoby się bez mojej fitspiracji. Ta dziewczyna robi ze mną coś, czego inne trenujące osoby nie potrafią. W tym tygodniu ogłosiła, że wypuszcza książkę! Wypłato, przychodź :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Krótko, ale słodko, prawda? Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wpisami, zdjęciami i wydarzeniami, zapraszam do śledzenia mnie na wszelkich kanałach społecznościowych. Doceniam każde wsparcie :) Linki znajdziesz na górze strony, tuż pod nagłówkiem. Liczę na ciebie!
A jak minął twój tydzień? Tradycyjnie już zachęcam do podzielenia się jedną motywującą/niesamowitą/zwyczajną rzeczą, która pobudziła cię do życia. Zbudujmy wspólny kącik inspiracji!



Biorac pod uwagę, że właśnie miałam straszny moment i czułam się bardzo źle, to co przeczytałam postawiło mnie na nogi <3 dziękuję ! U mnie zwyczajna dziwna rzecz. Im dłużej trenuje tym bardziej wzrasta motywacja. W tym tygodniu czułam się naprawdę źle. W te dni zazwyczaj nie ćwiczę bo po prostu nie daje rady. A teraz się zawzielam i robie takie same treningi jak w każdy inny czas! Bez tego naprawdę już chyba wariuje. Nie potrzebuje żadnego wsparcia ani inspiracji żeby dać sobie wycisk. Chyba doszło do tego ze sama jestem sobie siła napedowa i bardzo się z tego cieszę!
OdpowiedzUsuńBrawo :) Dotarłaś do momentu przełomowego i sobie z nim poradziłaś :) Teraz tylko utrzymać formę i nie dać się zwariować
UsuńMuszę w końcu zafundować sobie ten kubeczek do koktajli i soków:)
OdpowiedzUsuń"I mały, nic nie znaczący uśmiech kogoś szczególnego. Gdy otaczają cię właściwe rzeczy i właściwi ludzie, wszystko wraca do normy :)" - niewiem czy to skądś cytowałaś czy nie, ale jest pięknie napisane!
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga ♥
Dziękuję! Tekst absolutnie nie cytowany, przyszedł mi do głowy jako coś zupełnie zwyczajnego. Cieszę się, że się spodobał :)
Usuńu mnie na blogu było trochę obijania się ostatnio, ale mam kilka fajnych pomysłów i biorę się za pisanie :D i zaraz nadrabiam Twoje posty :D
OdpowiedzUsuńL'Oreal True Match widzę - świetny podkład!
OdpowiedzUsuń