4/26/2016

Przeludniona bezludna wyspa, czyli Social Media Start Jasona Hunta


Skrzynka pełna zaplanowanych na przód wpisów? Tego dawno nie było. Gdy usłyszałam o nowej publikacji Jasona, byłam w siódmym niebie. Zamówiłam nie myśląc o stanie konta. Resztę miesiąca panikowałam. Ale to nieistotne. Książka nie mogła nadejść w lepszym momencie. Lepszym, znaczy gorszym. Bo dobrze nie było. Co najmniej raz w miesiącu (i przez okres 3 tygodni) przeżywam załamanie kreatywności. Powiedzieć by można "zostaw to pisanie w cholerę". Przychodzi jednak czas, kiedy kreatywność wraca. Pisanie jest wtedy najpiękniejszą rzeczą na świecie. Te chwile właśnie nastały. A wszystko dzięki Jasonowi. Oto kolejny kop motywacji. Oto Social Media Start!

Z czym to się je?

Najlepiej z sushi.

A teraz na poważnie.

Potrzebne ci będą karteczki samoprzylepne. I notes. A najlepiej komputer z dostępem do internetu. Czytanie bez akcji może doprowadzić do szaleństwa.

Podsumowanie na okładce mówi wszystko. "Setki porad i ciekawostek". Pierwsze kilkadziesiąt stron nabiło mnie myśleniem o przyszłości bloga. Pomysły na wpisy, dalszy rozwój strony, piekielne social media. Z Jasonem wszystko wydaje się takie proste. I osiągalne! Z wiedzą na talerzu, przyszłość pozostaje w naszych rękach. Naszych i szczęścia. Nigdy więcej nie użyjemy wymówki "nikt nam nie powiedział". Powiedział. Jason. W którymś z poradników. Prawdopodobnie najnowszym. Jeszcze nie znasz? Na co czekasz!

Komu polecam?

Blogerom, influencerom i wszystkim, którzy jakoś próbują zaistnieć w tym nowym, internetowym świecie. Wiele tu informacji. O snapchacie, tumblerze, czy starym poczciwym Facebooku. Wiedza, którą za oceanem łapie się oddychając. Wiedza powszechna. U nas nikt się za to brać nie chciał. Na co komu snapchat. Zabawka dla gimbazy. Miejmy nadzieję, że coś się w tej kwestii zmieni. Albo lepiej. Zamiast nadziei, sami coś z tym zróbmy!

Polecam też tym, którzy czytali poprzednie i obawiają się, że Tomek "znów się powtarza". Właściwie, mnóstwo tu nowości, niespodziewanych ukłonów wobec starych błędów i postępu, którym przecież Social Media się charakteryzują!

Komu odradzam?

Wszystkim, którzy chodzą i płaczą o komentarze. Żebrakom mówimy nie. Jeszcze tego brakuje, by poprawiali swoje umiejętności. Oczywiście, jeśli nie kręcą cię social media, książka też cię nie pociągnie.

Czego się nauczysz?

Jak się poruszać, jak tolerować, jak się przebić przez własną niemoc. Ubrany w dobitne słownictwo, urozmaicony Kasirysikami - przekaz książki jest jeden. Obal mity. Nie wierz we wszystko, co ci mówią. Bądź kreatywny. Miej plan. Czaruj. Przyciągaj. Twórz.


Social Media Start to pozycja, do której będę wracać i wracać i wracać. Jest jak porządny wycisk na siłowni. Na początku wszystko cię boli. Mimo to pracujesz dalej. I nagle, niepostrzeżenie, dodaje takiego energetycznego kopa! To uzależnia!

7 komentarzy:

  1. Nie wiem co w tym wszystkim jest najlepsze - niewątpliwa przyjemność czytania, proces tworzenia nowych treści, który czytaniu towarzyszy, czy może ostateczny efekt, czyli te ogromne zmiany! Nie będę zdradzać tu wcześniej moich odczuć z lektury, bo jak wiadomo szykuje się post, ale jedno jest pewne - jason naprawdę nie mógł trafić w lepszy moment! Musze chyba zrobić sobie takie wycinki motywacyjne z książki, gdy znowu spadnie mi motywacja ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie o wycinkach też myślałam, ale czekam z nimi na remont pokoju i piękną tablicę, której DIY ci wysyłałam :D Będzie okazja do przeczytania książki raz jeszcze.

      Usuń
  2. Zainteresowałaś mnie :D
    Skoro polecasz to na pewno skorzystam i kupię książkę Kominka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za polecenie, muszę się z tym zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Być może zabiorę za to, aczkolwiek nie wiem, wydaje się genialne, więc czemu nie. Móc lepiej tworzyć w sieci, czego więcej chcieć, a te porównanie z siłownią..jest w tym jakaś prawda :D
    http://headintheclouuuds.blogspot.com/2016/04/social-media-realnosc.html

    OdpowiedzUsuń
  5. hmm muszę się rozejrzeć za tą książką, bo po twoje recenzji mnie zaintrygowała :>

    OdpowiedzUsuń