Aktualizacja: 2016
Szybka recenzja kredki, która skradła moje serce.
Jak zapewne wiecie, użycie kredki w kolorze cielistym na linii wodnej oka nie tylko je optycznie otwiera, ale także pomaga zlikwidować zaczerwienienie, dzięki czemu wyglądamy na bardziej wyspane. To nie tak, że ciężko znaleźć kredkę w kolorze nude, ale znaleźć taką, co będzie miękka, delikatna i ogólnie taka jak trzeba to dla mnie nie lada wyzwanie.
Poszukiwania zaczęłam od półki Rimmel, bo czytałam gdzieś recenzję kredki Scandaleyes, niestety u nas albo nie ma jej w nude albo ja jej po prostu znaleźć nie potrafię. Nie chciałam wydawać majątku, ale nie chciałam też pierwszej lepszej. Potrzebowałam czegoś super miękkiego. Wybór padł na Manhattan.
Jak zwykle przy nowej kredce, zaczęłam od rozgrzania na dłoni. Każdą aplikację zaczynam w ten sposób. Choć miękka, kredka ma bardzo długą żywotność. Trwałość? Jak to na linii wodnej - raczej ciężko utrzymać ją tam na długo. Wodoodporna nie jest. Na szczęście, w przeciwieństwie do czarnych, nigdzie brzydko nie ucieka. Efekt? Naturalny. Zdecydowanie lepszy niż kredką białą. Nie sięgajcie po białe. Błagam.
Uwielbiam ją. Prosty desing, dobrze wyważona, leży w ręce jak piórko i pięknie się prowadzi. Zastrzeżeń zero. Zdecydowanie mnie zaskoczyła.
Zbliżają się słynne już Rossmanowskie promocje. Może warto rzucić okiem na szafę Manhattan? Ja na pewno zerknę! A Ty?


Kolejny raz dziękuję za polecenie. Powoli uzupełniam swoj makijaż oka o nowe elementy. Najpierw była paletka nude, teraz eyeliner, a na cielista kredke czaje się od jakiegoś czasu, ale jestem wygonicka i czekałam, aż ktoś mi jakąś podsunie pod nos. W takim razie biegnę jutro do rossmana!
OdpowiedzUsuńDo usług. Ja czytając tekst przed redagowaniem zorientowałam się, że chciałam od nich kredkę ciemny granat. Dalej jej nie mam. Może powinnam zainspirować się sama sobą i wreszcie kupić?
UsuńCo za zbieg okoliczności, właśnie wczoraj rozmawiałam o tej kredce, a właściwie przypomniało mi się, że leży sobie zapomniana w mojej kosmetyczce. Czemu przestałam jej używać? sama nie wiem, pewnie przez lenistwo ;)zdecydowanie polecam!
OdpowiedzUsuńWłaśnie szukałam kredki, ale jakoś na żadną nie mogłam się zdecydować. Na pewno wypróbuje!
OdpowiedzUsuńmvrcelia.blogspot.com (click)
Super kredka :)
OdpowiedzUsuńHigh Five? :)
http://fridayp.blogspot.com/
ostatnio polubiłam się z cielistą kredką z Golden Rose :>
OdpowiedzUsuń